środa, 11 lutego 2015

Idealny makijaż [Podkład i jego nakładanie]

<a href="http://www.bloglovin.com/blog/13626293/?claim=y377rd4b9jf">Follow my blog with Bloglovin</a>

Czym nakładać podkład? Pytanie nurtujące wiele osób. Profesjonalista nałoży gąbeczką lub pędzlem, a jak radzić sobie kiedy mamy w ciągu dnia tylko 10 minut na makijaż? 

Każdy sposób ma swoje plusy i minusy. Zacznijmy od narzędzi.


  1. Pędzel
  2. Gąbka
  3. Łapki
Dlaczego tylko 3? Właściwie to pod tymi trzema punktami kryje się cała masa produktów, przeróżnych różnistych. Pędzle płaskie, ścięte, gąbki z różnych tekstur, z lateksem i bez, nie mówiąc o ich kształtach (które zaczynają mnie co raz bardziej przerażać:P).

Co ja mogę polecić od siebie?
Hakuro H51 - to już moja druga sztuka :) (pierwszą bardzo nieprofesjonalnie potraktowałam suszarką  do włosów i już nie nadawała się do użytku)
Co mogę o nim powiedzieć - włosie jest syntetyczne, ale to wcale nie minus tego produktu. W dotyku bardzo miękki i gęsty. U mnie sprawdził się przy nakładaniu podkładów płynnych, ale również przy nakładaniu pudru, terracotty i różu. Narzędzie wielozadaniowe jak widać, a w Waszych dłoniach zyska na pewno nowe możliwości ;)


Źródło: makeupbox.pl


Gąbeczki jest ich tyle, że ciężko zliczyć. Na co dzień używam 2 typów gąbek.

źródło: Internet

źródło: Internet

Nakładanie nimi podkładu to sama przyjemność. 
Ale najszybszym sposobem jest nałożenie podkładu własnymi paluszkami. O czym musimy pamiętać - że jest to niehigieniczne, powstają smugi i w ogóle to tak się nie robi... Jednak my kobiety uparcie dążymy do swego i opanowałyśmy sztukę nakładania podkładu dłońmi do perfekcji :) Sama coś o tym wiem...  Więc co polecam w tym zakresie aby ułatwić Wam zadanie?

Podkład zacznijcie nakładać od góry czyli od linii włosów i stopniowo kierujcie się ku brodzie. Starajcie się robić to sprawnie, ale nie niechlujnie ;P - to znaczy, że nie pompujemy pół butelki podkładu na dłoń - lepiej dołożyć niż mieć za dużo ;) - i nie próbujemy potem usilnie wetrzeć nadmiaru w skórę, bo wygląda to po prostu nieestetycznie, a o to nam nie chodzi.
Kiedy nałożymy już pierwsza warstwę, możemy go delikatnie przyklepać. Następnie jeśli szukamy mocniejszego krycia lub chcemy coś zatuszować w niektórych partiach twarzy dokładamy w to miejsce podkładu i gotowe ;)

Ale drogie Panie sam podkład, nałożony nawet złotym beautyblenderem spłynie nam z twarzy, jeśli go nie utrwalimy... Dużo dziewczyn używa podkładów i ich nie utrwala. Taki podkład po kilku godzinach znika nam z twarzy, łatwiej się ściera, spływa etc. Jak go utrwalić? Kochane od tego właśnie są pudry :). Duet idealny to podkład+puder - osobno nie spełniają swoich zadań i ich nakładanie mija się  z celem. I uwierzcie mi, nie zrobicie na swojej twarzy tzw. tynku jeśli nałożycie i podkład i puder z umiarem.
Jeśli Wasza cera jest sucha możecie utrwalić podkład w strefie T.
Delikatne utrwalenie - puder transparentny
Mocniejsze utrwalenie - puder translucentny

Do utrwalania makijażu stosuję puder firmy BenNye - jedwabiście delikatna struktura, bardzo drobno mielone, nie tworzą maski, skóra jest wygładzona. Opakowanie profesjonalne, dlatego do użytku codziennego warto zorganizować sobie opakowanie zastępcze do którego można sobie przesypywać.


Co warto zapamiętać? Nie ważne czym, ważne żeby było dobrze:) No i utrwalać! Nie bać się pudrów <3
Ściskam i wracam do nauki :*


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz