środa, 4 marca 2015

Klasyka ZŁOTO&BRĄZ


Dziś mało pisania, więcej zdjęć. 

Oko uniesione dzięki kępkom, usta zaakcentowane poprzez delikatne ombre. 

Enjoy <3 



























środa, 11 lutego 2015

Idealny makijaż [Podkład i jego nakładanie]

<a href="http://www.bloglovin.com/blog/13626293/?claim=y377rd4b9jf">Follow my blog with Bloglovin</a>

Czym nakładać podkład? Pytanie nurtujące wiele osób. Profesjonalista nałoży gąbeczką lub pędzlem, a jak radzić sobie kiedy mamy w ciągu dnia tylko 10 minut na makijaż? 

Każdy sposób ma swoje plusy i minusy. Zacznijmy od narzędzi.


  1. Pędzel
  2. Gąbka
  3. Łapki
Dlaczego tylko 3? Właściwie to pod tymi trzema punktami kryje się cała masa produktów, przeróżnych różnistych. Pędzle płaskie, ścięte, gąbki z różnych tekstur, z lateksem i bez, nie mówiąc o ich kształtach (które zaczynają mnie co raz bardziej przerażać:P).

Co ja mogę polecić od siebie?
Hakuro H51 - to już moja druga sztuka :) (pierwszą bardzo nieprofesjonalnie potraktowałam suszarką  do włosów i już nie nadawała się do użytku)
Co mogę o nim powiedzieć - włosie jest syntetyczne, ale to wcale nie minus tego produktu. W dotyku bardzo miękki i gęsty. U mnie sprawdził się przy nakładaniu podkładów płynnych, ale również przy nakładaniu pudru, terracotty i różu. Narzędzie wielozadaniowe jak widać, a w Waszych dłoniach zyska na pewno nowe możliwości ;)


Źródło: makeupbox.pl


Gąbeczki jest ich tyle, że ciężko zliczyć. Na co dzień używam 2 typów gąbek.

źródło: Internet

źródło: Internet

Nakładanie nimi podkładu to sama przyjemność. 
Ale najszybszym sposobem jest nałożenie podkładu własnymi paluszkami. O czym musimy pamiętać - że jest to niehigieniczne, powstają smugi i w ogóle to tak się nie robi... Jednak my kobiety uparcie dążymy do swego i opanowałyśmy sztukę nakładania podkładu dłońmi do perfekcji :) Sama coś o tym wiem...  Więc co polecam w tym zakresie aby ułatwić Wam zadanie?

Podkład zacznijcie nakładać od góry czyli od linii włosów i stopniowo kierujcie się ku brodzie. Starajcie się robić to sprawnie, ale nie niechlujnie ;P - to znaczy, że nie pompujemy pół butelki podkładu na dłoń - lepiej dołożyć niż mieć za dużo ;) - i nie próbujemy potem usilnie wetrzeć nadmiaru w skórę, bo wygląda to po prostu nieestetycznie, a o to nam nie chodzi.
Kiedy nałożymy już pierwsza warstwę, możemy go delikatnie przyklepać. Następnie jeśli szukamy mocniejszego krycia lub chcemy coś zatuszować w niektórych partiach twarzy dokładamy w to miejsce podkładu i gotowe ;)

Ale drogie Panie sam podkład, nałożony nawet złotym beautyblenderem spłynie nam z twarzy, jeśli go nie utrwalimy... Dużo dziewczyn używa podkładów i ich nie utrwala. Taki podkład po kilku godzinach znika nam z twarzy, łatwiej się ściera, spływa etc. Jak go utrwalić? Kochane od tego właśnie są pudry :). Duet idealny to podkład+puder - osobno nie spełniają swoich zadań i ich nakładanie mija się  z celem. I uwierzcie mi, nie zrobicie na swojej twarzy tzw. tynku jeśli nałożycie i podkład i puder z umiarem.
Jeśli Wasza cera jest sucha możecie utrwalić podkład w strefie T.
Delikatne utrwalenie - puder transparentny
Mocniejsze utrwalenie - puder translucentny

Do utrwalania makijażu stosuję puder firmy BenNye - jedwabiście delikatna struktura, bardzo drobno mielone, nie tworzą maski, skóra jest wygładzona. Opakowanie profesjonalne, dlatego do użytku codziennego warto zorganizować sobie opakowanie zastępcze do którego można sobie przesypywać.


Co warto zapamiętać? Nie ważne czym, ważne żeby było dobrze:) No i utrwalać! Nie bać się pudrów <3
Ściskam i wracam do nauki :*


niedziela, 8 lutego 2015

Glam&rock




Kochani zdjęcia dodaję z opóźnieniem, ponieważ blog przechodzi metamorfozę i w przeciągu kilku najbliższych dni Angelika Wojtuś zmieni go nie do poznania :))


Makijaż, który Wam przedstawiam jest dla osób pewnych siebie i nie bojących się zwracać na siebie uwagi :)

Mam nadzieję, że będzie on Waszą inspiracją na imprezę, a może dla niektórych na co dzień :)




Ściskam :*

środa, 28 stycznia 2015

Idealny makijaż [Podkłady]

Na najbliższy czas zaplanowałam stworzenie serii wpisów o oczywistej tematyce :)
Chciałabym w każdym poście przekazać Wam cenne wskazówki i uwagi dotyczące codziennego makijażu.

A, że makijaż zaczynamy od podkładu to i tu tak będzie ... :)

Podkłady - co, gdzie, jak, dlaczego?

Na chwilę obecną rynek oferuje nam niezliczoną liczbę kosmetyków, możemy przebierać, wybierać i nie znajdować odpowiedniego kosmetyku dla siebie. Dlaczego?

Myślę, że problem u wielu osób leży po stronie nadmiernego zaufania mediom. Widzimy reklamę w telewizji i nasza reakcja jest automatyczna - kupujemy daną rzecz widząc ją na półce sklepowej, a producentom właśnie o to chodzi :))

Jak odpowiednio dobrać podkład? To zależy jakiego oczekujemy efektu.

Zadaniem podkładu jest:
  • wyrównanie kolorytu skóry
  • ukrycie niedoskonałości
  • wyrównanie powierzchni skóry
  • ochrona UV
Krótko mówiąc chodzi nam o to, żeby się upiększyć.
1.    Podkład fluidalny - zdecydowanie najlepiej wszystkim znany podkład, dostępny w każdej drogerii. "Zawiesina barwników w emulsji typu której podstawą jest olej lub woda a zawiera też puder oraz substancję nawilżającą (np. glicerynę)"
W zależności od tego na czym bazuje fluid takie ma przeznaczenie - fluidy bazujące na oleju będą nadawać się do skóry:
  • suchej
  • normalnej 
  • mieszanej z tendencją do przesuszania
  • dojrzałej
Natomiast fluidy bazujące na wodzie będę przeznaczone do cery:
  • normalnej
  • tłustej
  • mieszanej z tendencją do tłustej
Fluidy mają krycie raczej lekkie, niektórym udaje się uzyskać efekt średniego krycia.

    2. Podkład w kremie - zdecydowanie mocniejsze krycie niż przy podkładzie fluidalnym, zdecydowanie przeznaczony dla cery:
  • normalnej
  • suchej
  • dojrzałej
   3. Podkład w musie/piance - podkłady bardzo delikatne, idealnie sprawdzają się latem, kiedy nasza cera nie potrzebuje mocnego krycia. Nadają się do każdego typu cery.

  
Jest jeszcze kilka innych rodzajów podkładów, ale są one trudno dostępne lub są przeznaczone do profesjonalnego użytku, dlatego pozwolę sobie je pominąć (compact make-up, camuflage) :)

Kiedy wiemy już jaką mamy cerę i porę roku, możemy przejść do poszukiwań tego jedynego ;)
No i już jesteśmy, stoimy przy półce z podkładami i chcemy wybrać kolor... Co robimy? Wyciskamy sobie trochę na nadgarstek i patrzymy, smarujemy, wąchamy:)))... A co powinnyśmy zrobić? Nałożyć niewielką ilość podkładu na żuchwę, dobrze rozprowadzić i popatrzeć czy kolor zlewa się z naszym naturalnym kolorem skóry, jeśli tak to jest to dobry sygnał, ale poczekaj jeszcze chwilę... Skocz po waciki, powąchaj perfumy, obejrzyj lakiery do paznokci, bo w tym czasie podkład może się utlenić, czyli krótko mówiąc zmieni swój odcień i zrobi się, np. pomarańczowy... Jeśli przeszłaś już pół drogerii to podejdź do lusterka i sprawdź teraz jak wygląda fragment skóry na który nałożyłaś cudowny specyfik, jeśli kolor nadal Ci odpowiada i nie odbiega od Twojego naturalnego to brawo - udało Ci się dobrać dobry kolor, jeśli okaże się, że jednak zrobił psikusa i zmienił swój kolor znacząco, to zmień półkę i powtórz zabieg ;)

Mała uwaga - dziewczyny pamiętajcie, że latem słońce jest "wyżej" niż zimą, promienie padają na nas pod innym kątem,  pamiętajcie, że kontrast między opalonym czołem a białą szyją się zwiększa, co wtedy? Spróbujcie dopasować odcień podkładu w połowie twarzy :) - mam na myśli kość jarzmową - chyba, że macie akurat wypieki ;)))


Możliwe, że o czymś zapomniałam, dlatego jeśli macie jakieś pytania to piszcieJ
Co niebawem? Niebawem napiszę Wam w jaki sposób można nakładać podkład i co robić aby nie spływał po 2 godzinach ;)))

Tymczasem wracam do nauki – sesja pełną parą ;)

Do następnego :*


czwartek, 18 grudnia 2014

Zapowiedź propozycji karnawałowych :)



Wczoraj miałam okazję współpracować z dwiema cudownymi i utalentowanymi osobami. Niebawem przedstawimy Wam całkowite efekty końcowe, a tymczasem mała zajawka tego na co czekacie <3 :)


Blog Oliwii - stylizacja       Fanpage Oliwii

Blog Angeliki - zdjęcia       Fanpage Angeliki

Mój makijażowy fanpage :)





środa, 17 grudnia 2014

Cera naczynkowa - zmora i przekleństwo?

Zdecydowałam się na napisanie tego posta, ponieważ sama borykam się z problemem kruchych naczynek, ale nauczyłam się z nimi żyć :). Jeszcze się nie pokochałyśmy, ale już zaczynamy się tolerować. :D :D :D

Czym charakteryzuje się taka cera? Zaczerwienione policzki, broda, pękające naczynka (teleangiektazje), rumień etc.

Skóra osoby z taką przypadłością jest wrażliwa i kapryśna, wpływają na nią warunki atmosferyczne - zarówno upały, jak i mrozy,  niektóre kosmetyki (czasami większość), palenie tytoniu, alkohol i wiele wiele innych... Gorące kąpiele - odpadają, zaglądanie do rozgrzanego piekarnika - odpada, sauna - odpada, kąpiele słoneczne/solarium - odpada .... Jest wiele wyrzeczeń, ale zmiana kilku nawyków w życiu codziennym, może zdecydowanie poprawić stan naszej cery, a co za tym idzie nasz wygląd i samopoczucie:).

Przede wszystkim musimy pamiętać o odpowiedniej pielęgnacji. Na chwilę obecną rynek oferuje nam niezliczoną ilość produktów. Jaki wybrać? To co sprawdza się u jednych nie daje gwarancji działania u innych, ale przecież może :)))

Mój wybór? 

Demakijaż: 

Źródło:Internet
  • Płyn Micelarny Bioderma Sensibio H2O - bardzo dobry płyn micelarny, delikatny, genialnie radzi sobie nawet z tuszami wodoodpornymi, nie podrażnia, po przecenie ok 50 zł/ 500 ml, kiedyś udało mi się kupić 1000 ml za ok 80 zł.

źródło:Internet
  • BeBeauty - płyn micelarny z "Biedronki" - odkrycie roku, największy plus to cena - ok 5 zł /250 ml, makijaż nie stanowi dla niego żadnego problemu, również nie podrażnił mi skóry
  • BeBeauty - łagodzące mleczko do demakijażu z "Biedronki" - delikatnie oczyszcza, nie zapycha, nie podrażnia, cena ok 5 zł/250 ml


Kremy: 



  • Iwostin Rosacin 

Źródło:Internet
  • Iwostin Cappilin,
Źródło:Internet



Źródło:Internet

  •  Avene Cicalfate

Wszystkie z tych kremów działają łagodząco. Ivostin wzmacnia dodatkowo naczynka, a Avene świetnie nadaje się na podrażnioną skórę (używam też po goleniu okolic bikini).














Jak pomóc sobie makijażem?

Zielony, zielony, zielony!!! Dziewczyny zieleń niweluje czerwień, dlatego pod podkład nakładamy bardzo cieniutką warstwę zielonego korektora/zielonej bazy. Następnie normalnie nakładamy podkład i resztę makijażu wykonujemy jak zawsze ;)


Źródło:Internet
Źródło:Internet













Co sprawdziło się u 
mnie?



Polecam obydwa produkty z czystym sumieniem. L'oreal zdecydowanie mój numer 1! Delia w przystępnej cenie spełnia swoje
zadanie :)

piątek, 3 października 2014




Witajcie! Zapraszam Was na mój pierwszy "StepByStep". Makijaż w tonacji jesiennej, idealny dla osób, które lubią zaszaleć :)



Lista potrzebnych kosmetyków:


 Oczy:

- Matowy cień do powiek "Śnieżna biel" MARIZA
- W załamaniu powieki Cień do brwi nr 564 INGLOT
- Czerwony cień - Paleta SEPHORA
- Złoty sypki cień "Połyskujące złoto" MARIZA brilliant + dla trwałości Duraline INGLOT
- Eyeliner w płynie ASTOR (090 BLACK)
Twarz:
- podkład "Wake me Up" RIMMEL (103 TRUE IVORY)
- korektor w kremie INGLOT nr 35
- puder sypki BOURJOIS (01 PEACH)
- bronzer INGLOT HD504
- róż AVON (nie pamiętam nr:))
- rozświetlacz MAKE UP REVOLUTION (PEACH LIGHTS)

Po nałożeniu podkładu i przygotowaniu cery do makijażu oczu, pierwszym krokiem jest nałożenie jasnego matowego cienia na powiekę (pudrowy róż, cielisty, ecruu, biały). 


Krok 2  to zaznaczenie nieco ciemniejszym cieniem (jasny brąz, beż, popiel) linie nad załamaniem powieki. Ma to na celu optyczne powiększenie oka.


Krok 3 to nałożenie i wciskanie pędzelkiem cienia w powiekę - kolor czerwony, bordowy, - możemy go delikatnie w kąciku zewnętrznym oka przyciemnić brązowym cieniem.


Krok 4 nakładamy od połowy powieki w stronę wewnętrznego kącika oka pomarańczowy cień z drobinkami (jeśli nie posiadamy, to nakładamy pomarańczowy i na to złoty z drobinkami, lub tylko złoty).Granice rozcieramy aby powstało płynne przejście między jednym a drugim cieniem. Wewnętrzne kąciki rozświetlamy złotym cieniem.


Krok 5 malujemy kreskę eyelinerem i tuszujemy rzęsy, opcjonalnie możemy doczepić kępki lub rzęsy na pasku aby spojrzenie było jeszcze bardziej hipnotyzujące. Na zdjęciu wersja bez sztucznych rzęs.


Dajcie znać jak Wam  poszło, a jeśli chcecie, to pochwalcie się efektami na zdjęciach:)

Miłego piątku :)