Na najbliższy czas zaplanowałam stworzenie serii
wpisów o oczywistej tematyce :)
Chciałabym w każdym poście przekazać Wam cenne
wskazówki i uwagi dotyczące codziennego makijażu.
A, że makijaż zaczynamy od podkładu to i tu tak będzie ... :)
Podkłady - co, gdzie, jak, dlaczego?
Na chwilę obecną rynek oferuje nam niezliczoną liczbę kosmetyków, możemy
przebierać, wybierać i nie znajdować odpowiedniego kosmetyku dla siebie.
Dlaczego?
Myślę, że problem u wielu osób leży po stronie nadmiernego zaufania mediom.
Widzimy reklamę w telewizji i nasza reakcja jest automatyczna - kupujemy daną
rzecz widząc ją na półce sklepowej, a producentom właśnie o to chodzi :))
Jak odpowiednio dobrać podkład? To zależy jakiego oczekujemy efektu.
Zadaniem podkładu jest:
- wyrównanie kolorytu skóry
- ukrycie niedoskonałości
- wyrównanie powierzchni skóry
- ochrona UV
Krótko mówiąc chodzi nam o to, żeby się upiększyć.
1. Podkład fluidalny -
zdecydowanie najlepiej wszystkim znany podkład, dostępny w każdej drogerii. "Zawiesina
barwników w emulsji typu której podstawą jest olej lub woda a zawiera też puder
oraz substancję nawilżającą (np. glicerynę)"
W zależności od tego na czym bazuje fluid takie ma przeznaczenie - fluidy
bazujące na oleju będą nadawać się do skóry:
- suchej
- normalnej
- mieszanej z tendencją do
przesuszania
- dojrzałej
Natomiast fluidy bazujące na wodzie będę przeznaczone do cery:
- normalnej
- tłustej
- mieszanej z tendencją do
tłustej
Fluidy mają krycie raczej lekkie, niektórym udaje się uzyskać efekt
średniego krycia.
2. Podkład w kremie - zdecydowanie mocniejsze krycie niż przy
podkładzie fluidalnym, zdecydowanie przeznaczony dla cery:
- normalnej
- suchej
- dojrzałej
3. Podkład w musie/piance - podkłady bardzo delikatne,
idealnie sprawdzają się latem, kiedy nasza cera nie potrzebuje mocnego krycia.
Nadają się do każdego typu cery.
Jest jeszcze kilka innych rodzajów podkładów, ale są
one trudno dostępne lub są przeznaczone do profesjonalnego użytku, dlatego
pozwolę sobie je pominąć (compact make-up, camuflage) :)
Kiedy wiemy już jaką mamy cerę i porę roku, możemy
przejść do poszukiwań tego jedynego ;)
No i już jesteśmy, stoimy przy półce z podkładami i
chcemy wybrać kolor... Co robimy? Wyciskamy sobie trochę na nadgarstek i
patrzymy, smarujemy, wąchamy:)))... A co powinnyśmy zrobić? Nałożyć niewielką
ilość podkładu na żuchwę, dobrze rozprowadzić i popatrzeć czy kolor zlewa się z
naszym naturalnym kolorem skóry, jeśli tak to jest to dobry sygnał, ale
poczekaj jeszcze chwilę... Skocz po waciki, powąchaj perfumy, obejrzyj lakiery
do paznokci, bo w tym czasie podkład może się utlenić, czyli krótko mówiąc
zmieni swój odcień i zrobi się, np. pomarańczowy... Jeśli przeszłaś już pół drogerii
to podejdź do lusterka i sprawdź teraz jak wygląda fragment skóry na który
nałożyłaś cudowny specyfik, jeśli kolor nadal Ci odpowiada i nie odbiega od
Twojego naturalnego to brawo - udało Ci się dobrać dobry kolor, jeśli okaże
się, że jednak zrobił psikusa i zmienił swój kolor znacząco, to zmień półkę i
powtórz zabieg ;)
Mała uwaga - dziewczyny pamiętajcie, że latem słońce jest "wyżej" niż
zimą, promienie padają na nas pod innym kątem, pamiętajcie, że kontrast
między opalonym czołem a białą szyją się zwiększa, co wtedy? Spróbujcie
dopasować odcień podkładu w połowie twarzy :) - mam na myśli kość jarzmową -
chyba, że macie akurat wypieki ;)))
Możliwe, że o czymś zapomniałam, dlatego jeśli macie
jakieś pytania to piszcieJ
Co niebawem? Niebawem napiszę Wam w jaki sposób można
nakładać podkład i co robić aby nie spływał po 2 godzinach ;)))
Tymczasem wracam do nauki – sesja pełną parą ;)
Do następnego :*